piątek, 10 czerwca 2011. 10:04 | Kategoria: brak kategorii
tagi: gry błędy ff14
Final Fantasy XIV od momentu swojej premiery we wrześniu 2010 zbiera szmirowate recenzje. Chcąc zrekompensować graczom niedogodności FFXIV, studio Square-Enix zadecydowało, ze nie będzie skasować wypłat za zabawę, do momentu kiedy produkcja nie doczeka się usprawnień.
Odpowiedzialny za rozrywkę Naoki Yoshida, zapowiedział w wywiadzie dla portalu Gamasutra, ze Square-Enix póki co nie wpisze żadnych opłat za grę w Final Fantasy XIV.
Jest owe uwarunkowane desperackimi recenzjami które dostała gra od specjalistów jak oraz samymi graczy. Wiele osób nie potrzebowało grać w Final Fantasy XIV oraz owe mimo owego, iż gra była gratisowa. Square-Enix, kilkukrotnie wydłużał czas darmowej sztuki (początkowo sumowała ona 30 dni) a także mieszał premierę FFXIV na PlayStation 3 (nie zaprezentowała się do dnia współczesnego). Ostatnia wola jest ukłonem w paginę graczy, jacy marnowali już cierpliwość.
Naoki Yoshida tłumaczy owa decyzje następująco: "XIV ma wiele błędów. Począwszy od niedociągnięć technicznych, poprzez pasztety związane z sami układem rozgrywki. Cedujemy sobie materię, ze owe nie to czego wyczekuje się po rozrywkach MMO obecnej generacji". Yoshida zapowiedział, ze poprzez wiele lat sam był graczem, dlatego tez doskonale intelekcie zniecierpliwienie odbiorców. Jak stwierdził, jego firma cały czas ciężko pracuje nad przestawieniem rozrywki. Nie rzekł jednak, kiedy zdołamy się spodziewać ulepszeń.
czwartek, 24 lutego 2011. 10:41 | Kategoria: brak kategorii
Altoholizm

Jedyną mniej produktywną rzeczą od rozpoczynania trudnej gry od początku by wypróbować zupełnie nową klasę postaci jest rozpoczynanie gry od nowa tą samą klasą ale np. inną rasą. A potem się przełączyć z powrotem... i znowu restart by zobaczyć czym człowiek-wojownik różni się od krasnoluda-wojownika... Znałem ludzi, którzy nigdy nie przekroczyli levelu 20 w WoWie z tego powodu (żeby nie szukać daleko - moja luba przekroczyła limit 40 postaci na jedno konto w WoW)

Poszukiwacze Idealnej Kariery

Niemal równie beznadziejne jak wieczne eksperymentowanie z nowymi postaciami jest poszukiwanie "Najlepszej Kariery", który podniesie nam DPS (Damage Per Second) o całe 1.5%! Są całe strony (polecam Elitist Jerks) gdzie ludzie potrafią stosować równania różniczkowe by wykazać że np. podniesienie siły o 5 punktów jest lepsze niż podniesienie szansy na trafienie krytyczne o 0.1% chyba że jednocześnie podniesiemy zręczność o 3 i... . Czasem jednak znalezienie kariery, która nam najlepiej odpowiada jest samo w sobie wyzwaniem i przyjemnością, podobną do rozwiązania skomplikowanej zagadki. Cóż, co kto lubi...

Bezsensowny "grinding"

"Grinding" w języku graczy to ciągłe zabijanie jakichś tam stworków (nie związanych z żadnym zadaniem) tylko po to, by zdobyć doświadczenie lub łup. O ile czasem jest potrzebny, bo np. potrzebujemy trochę złota albo jesteśmy blisko nowego poziomu doświadczenia, to gridning jako główne źródło PD zabija przyjemność grania. Jakiż jest sens, jakież wyzwanie w zabijaniu "bossa" level 15 jeśli sami mamy już poziom 25 wyrobiony na wielogodzinnym wybijaniu armii zombie siedząc na ich "spawnpoincie". Świetnym przykładem jest "Fable" i nawiedzona farma, zawsze pełna nieumarłych jakże prostych do zabicia, a jednak dających PD - po godzinie czy dwóch młócki nikt ci nie stanie na przeszkodzie.
czwartek, 24 lutego 2011. 10:40 | Kategoria: brak kategorii
Egoistyczne decyzje

Lubię wczuć się w graną postać - nieważne, czy jest to ultra praworządny Paladyn czy przebiegły złodziej - i w wyborach kierować się moralnością granej postaci. Tyle że czasem kusi zrobić dokładnie na odwrót tylko dlatego, że dostać możemy lepszą nagrodę. Oczywiście zawsze możemy stworzyć postać, która jest dwulicowym, egoistycznym sk@rwysynem - wtedy wczucie się w rolę jest banalnie proste...

Eksploracja dialogów

Ileż to razy robiłeś reload tylko po to by zobaczyć jak NPC zareaguje na inne opcje dialogowe? ? A potem na jeszcze inną i jeszcze inną... Albo może wybrać opcję renegata, mimo że grasz paragonem w ME2 tylko po to, by zobaczyć jak Shephard zabija gościa, którego życie miałeś ochraniać, mówi "spieprzaj dziadu" do reportera albo spycha ochroniarza w otchłań.

#4. Niepełne maratony

Nie ma nic gorszego niż zasiedzieć się 14 godzin przy gierce tylko po to, by porzucić ją następnie na kilka tygodni. Gdy wracamy, zapominamy połowę fabuły, więc musimy odgrzewać stare savy albo grzebać na necie by przypomnieć sobie o co tu biega. Oczywiście są dobre powody, by zrobić sobie dłuższą przerwę np. gdy "zawiesimy" się na jakiejś trudnej przeszkodzie albo gdy gra nam padnie, a my zapomnieliśmy zapisać stan gry zaraz po tej cholernie trudnej walce...
czwartek, 24 lutego 2011. 10:35 | Kategoria: brak kategorii
Trzymanie eliksirów na później

Za tym zachowaniem kryje się pewna logika: "Lepiej zachowam ten napój na potem, za 5 minut będzie pewnie ciężka walka". A tymczasem, mimo iż eliksir by ci niezmiernie pomógł w obecnej walce, będziesz tak długo robił reload aż ją przejdziesz, ale go nie użyjesz. Kilka leveli później napój zostanie sprzedany, bo jest już za słaby...
Kilkanaście razy zaczynałem walkę z Demi-lichem Kangaxxem w "Baldurs Gate 2" bo nie chciałem zmarnować "cennych" scrolli z czarem uwolnienia na uwięzionej postaci...

Restart z powodów estetycznych

O ile gra nie pozwala ci na operację plastyczną, zapewne zdarzyło ci się restartować grę, bo twoja przecudnie wymodelowana postać w praktyce miała zeza, końską szczękę i cerę anemicznego wampira. Pół biedy jeśli jest to single player i możesz coś zmienić edytorem czy kodami, gorzej jak to jest MMO...

Restart z powodów "praktycznych"

Zdarzyło ci się znaleźć kiedyś super broń tylko po to by zobaczyć, że twoja postać nie będzie nigdy w stanie jej użyć? Ooo, jaki zajefajny miecz dwuręczny! Szkoda, że gramy złodziejem... No ale przecież zawsze możemy zrobić restart i zagrać "poprawnie" tylko po to by zobaczyć jak nasz bohater wymachuje nowym scyzorykiem! Oczywiście za jakąś godzinę-dwie znajdziemy jakiś fantastyczny sztylet dla złodzieja i...

O stronie

Świstek

Grzechy RPG

Każdy lubi gry, nie każdy lubi gry RPG tak samo jak nie każdy lubi surówkę z zielonej cebuli

odwiedzin:

Podobne strony